piątek, 10 lipca 2015

ROZDZIAŁ II

 Ellie obudziła się następnego dnia o szóstej rano. Przetarła oczy i wyciągnęła się, po czym z lekkim bólem głowy usiadła na łóżku.
-Witaj, panienko. - Sebastian już stał obok łóżka Ellie nalewając do filiżanki herbaty. - Wczoraj panienka przesadziła. - spojrzał na dziewczynę spode łba.
-Ech… O czym Ty mówisz? - Spojrzała na Sebastiana pytająco.
-Zaczęłaś pić krew swojej siostry. Przez panienkę, Aiko przechodzi Ekstazę.. - zaczął mówić poważnie - Panienka prawie ją zabiła.
- J-ja naprawdę nie chciałam…! Nie mogłam się powstrzymać... -Ellie patrzyła w podłogę.
-Musisz się opanować. - odpowiedział.

*Tymczasem w Niebie..*
-Co Ty robisz, Urielu? -zapytał biało-włosy Anioł.
-Archaniele Michale.. Ona prawie zginęła przez Wampiro-demona.. -rzekł wyjmując z ciała Aiko Miecz.
-Niemożliwe. Żyje? -zapytał.
-Tak.. -szepnął Kevin.
Archanioł podszedł do dziewczyny i dotknął jej czoła.
-Przecież to Anioł Szlachetnej Krwi! - prawie że krzyknął.
-Archaniele..
-Idź! Masz nie pozwolić jej się obudzić, pilnuj jej! - Kevin odetchnął i wziął Aiko na ręce i dzięki "Takizie" pojawili się w pokoju dziewczyny.
-Pośpisz kilka dni.. -szepnął, po czym znikł.

W tym samym czasie w pokoju Ellie...

-Wiem Sebastianie - Ellie przeniosła wzrok na Sebastiana i patrzyła na niego swoimi czerwonymi ślepiami. Kamerdyner spojrzał pogardliwie na dziewczynę.
-Panienko, panienko.. -pokiwał głową w zamyśleniu. - Musi panienka wiedzieć, że jeśli krew panienki Aiko jest bardzo dobra, to pilnuje jej Kevin. A ona aktualnie przechodzi Ekstazę.. Czy panienka wie co to znaczy? - zapytał.
-Owszem, wiem, co to znaczy. - Pokiwała przytakująco głową- Ale.... Czy to długo potrwa…? -Zapytała zmartwiona.
-To niech panienka pokaże swą wiedzę i powie co to znaczy. - zadrwił z niej - Kilka dni.. -po czym dodał.
-A więc…- Wstała i podeszła do Sebastiana- To wieloznaczne pojęcie odwołujące się najczęściej do ludzi. Osoba  w ekstazie staje się niezdolna do odczuwania bodźców zmysłowych.
- Nie do końca - rzekł Sebastian - Ekstaza to, w skrócie, przemiana w Anioła. - po chwili dodał.
-Huh… Rozumiem. - Stanęła za Sebastianem. Oczy Ellie z czarnych stały się czerwone. Wpatrywała się w jego szyje oblizując się.
Sebastian w mgnieniu oka odwrócił się do Ellie.
-Nieładnie tak, panienko.
Dziewczyna spuściła głowę i dłuższą chwile wpatrywała się w podłoge.
-Niech panienka się przebierze. Czekam przed drzwiami. -rzekł po chwili.
Ellie weszła do garderoby i przebrała się w czarną zwykłą sukienkę na długi rękaw z czerwonymi, małymi kokardami na plecach. Gdy już się zapięła wyszła z pomieszczenia, a zaraz po tym z pokoju.
Sebastian szybko wziął Ellie na ręce i zaprowadził ją do pokoju Aiko. Przed drzwiami postawił dziewczynę na podłogę.
-Przyszliśmy w odwiedziny. Nie atakuj.
-Dobrze… Postaram się, ale jak stracę panowanie nad sobą to mam nadzieję, że będziesz umiał mnie powstrzymać - Spojrzała na niego trochę wystraszona.
- Spokojnie. Nie masz czego się bać. -upewnil ją. Natomiast Aiko przewracała się z boku na bok.
-To wchodzimy…?- Odwróciła się twarzą do drzwi spoglądając kątem oka na lokaja.
Sebastian popchał delikatnie drzwi, a one otworzyły się na oścież.
Dziewczyna powoli weszła do środka rozglądając się za Kevinem. Wiedziała, że on gdzieś tam jest i nie zawaha się jej ‘zlikwidować’.
Jednak Kevina nigdzie nie było. Sebastian podszedł do Ellie uważając by nie skrzywdziła Aiko.
Dziewczyna jak na razie była bardzo spokojna. Powoli kroczyła ku swej siostry. Na Aiko powoli pojawiały się białe znaki.
Sebastian podszedł do dziewczyny i jej się przyglądał.
Ellie natomiast zatrzymała się w połowie drogi i cofnęła o kilka kroków.
-Coś się stało? -zapytał Sebastian zaciekawiony znakami na ciele Aiko.
-Nie, jest w porządku. Po prostu wole na razie nie podchodzić bliżej- Jej naszyjnik w kształcie Księżyca zaczął błyszczeć. Naszyjnik, w kształcie Słońca, wiszący na szyi Aiko, robił to samo -błyszczał. Sebastian podszedł do Ellie i dotknął  jej wisiorka.
-Co to jest? -zapytał zdziwiony
-Noo… Naszyjnik…? - Odpowiedziała zdziwiona.
-Nie oto mi chodzi. Dlaczego on błyszczy?
-Nie mam pojęcia… - Naszyjnik błyszczał coraz mocniej, aż zaczął świecić, a przy tym robił się coraz cieplejszy.
Tak samo było z naszyjnikiem Aiko. Wyglądał jakby miał zaraz eksplodować.
Naszyjnik Ellie uniósł się i ‘eksplodował’ światłem.
Natomiast wisior Aiko nadal błyszczał, lecz po chwili przestał.
Gdy światło ‘opadło’, na podłodze leżała dziewczyna z długimi białymi włosami, ubrana w czarną bluzkę na długi rękaw i czarny gorset, oraz tego samego koloru spódnicę, cerę natomiast miała bardzo jasną.
Sebastian wziął na ręce Ellie i zaniósł do jej sypialni.

W tym czasie z ukrycia wyszedł Kevin. Pogłaskał Aiko po głowie i usiadł na jej łóżku.
-Teraz panienka Ellie jest od Ciebie silniejsza, ale to nic.. -szepnął.

***
Następnego dnia Ellie obudziła się ze wschodem słońca. Wstała z łóżka i podeszła do lustra.
Sebastian zapukał w drzwi.
Spojrzała na drzwi i zobaczyła przez nie kamerdynera. Pojawiła się na krześle.
-Proszę~!
Sebastian wszedł do pokoju z tacą.
-Dzień Dobry. Chce panienka śniadanie? -spojrzał na jej białe włosy. Tacę położył na stole.
-Dzień dobry. Nie, dziękuje. -Spojrzała na Sebastiana i wymusiła delikatny uśmiech. Kamerdyner spojrzał na Ellie z niepokojem.
-Czy panienka dobrze się czuje? -zapytał zmartwiony.
-Tak…- Dziewczyna odpowiedziała Sebastianowi trochę zdziwiona jego pytaniem.
-Rozumiem. - Lokaj zabrał tacę i wyszedł z nią z pokoju. Ellie wstała i wyszła z sypialni.
Na korytarzu rozejrzała się czy nikogo nie ma i poszła w stronę pokoju Aiko. Gdy do niego dotarła i stanęła przed drzwiami. Zawahała się, lecz po chwili otworzyła drzwi do pokoju siostry i do niego weszła.
Ku zdziwieniu wampirzycy, Aiko siedziała na łóżku, a obok niej czuwał Kevin.
-Podejdź, proszę. -powiedział do Ellie. Dziewczyna niepewnie podeszła trochę bliżej i zatrzymała się około dwóch metrów od Aiko i Kevina. Jej oczy zmieniały kolor na czerwony. Siostra Ellie uśmiechnęła się do niej.
-W-witaj.. -powiedziała. Wygląd dziewczyny praktycznie się nie zmienił prócz znaków na jej ciele. Natomiast włosy miała troszkę dłuższe niż zawsze. Wisiorek Ellie zaczął pobłyskiwać, a jej oczy wróciły do normy.
-Witaj… -Ellie uważnie przyglądała się znakom na ciele Aiko.
-Coś nie tak? - zapytała. Ellie zignorowała jej pytanie i szepnęła.
-Przepraszam…
-Z-za co? - dziewczyna zapytała nieco zdziwiona.
-Za to, że Cię ugryzłam…- Ellie spuściła głowę.
-Kie... -Aiko nie dokończyła zdania, ponieważ Kevin jej przerwał.
-Nie mówmy o tym teraz. -powiedział.
-Co Ty jej zrobiłeś?!- Zcisnęła pieści, a wjej oczach stanęły płomienie. Spojrzała gniewnie na Kevina.
-Takie są skutki Ekstazy, panienko. -rzekł.
-Rozumiem - Dziewczyna trochę się uspokoiła, a płomienie w jej oczach znikły.
-Jak będzie po wszystkim to możliwe, że sobie wszystko przypomni.
-Oby… - Westchnęła i podeszła bliżej siostry.
Aiko nie wiedząc o co im chodzi, tylko wpatrywała się w ścianę pustym wzrokiem.
Ellie zatrzymała się przed siostrą i po chwili przytuliła ją.
Dziewczyna dopiero po przytuleniu otrzęsła się.
Również ją przytuliła, wbijając palce w jej ciało. Na twarzy Ellie pojawił się grymas ból. Po chwili wyrwała się z objęć Aiko i odsunęła się od nich kilka kroków.
-Coś się stało? -spojrzała na Ellie. Kevin przyglądał się biało włosej wampirzycy.
-Nie, nic się nie stało…- Oczy Ellie zmieniły kolor na czerwony. Naszyjnik przestał błyszczeć i ściemniał. Dziewczyna uśmiechnęła się ukazując swe śnieżno-białe kły. Aiko spojrzała na siostrę przestraszona… Dziewczyna znikła, lecz zaraz po tym pojawiła się za Aiko, odgarniała włosy z jej szyi na drugą stronę.. Nagle Ellie została odepchnięta w stronę ściany przez zaklęcie ochraniające przed Demonami i Wampirami.
-Ach… - Dziewczyna ponownie rzuciła się w stronę Aiko.
Tym razem zaklęcie przestało działać, a obok Ellie pojawił się Archanioł Michał.
Dziewczyna zatrzymała się i spojrzała na Archanioła swymi czerwonymi jak krew ślepiami.
-Jak śmiesz ruszać Anioła Boskiej Krwi?! -zapytał.
Ellie zignorowała jego pytanie, uśmiechnęła się i znikła, po czym pojawiła się za Archaniołem i oblizała się.
Anioł stal tak przez chwilę, po czym w mgnieniu oka odwrócił się do niej przodem i złapał ją za szyję.
-Nikt nie ma prawa ruszać Anioła Czystej Krwi. - rzekł.
Natomiast Aiko tylko się przyglądała, bo nic nie rozumiała.
Ellie spojrzała na siostrę, po czym przeniosła wzrok na Archanioła, a jej oczy stały się normalne.
-Prze-przepraszam….- Wykrztusiła.
Archanioł puścił Ellie i stanął obok Kevina. Dziewczyna przyglądała się poczynaniom Archanioła.
Aiko spojrzała na Anioła, a potem na Ellie. Nadal nic nie rozumiała.
-A-Anioł Czystej Krwi...Hm…-Mówiła sama do siebie.
-Ellie? Mówiłaś coś? -zapytała.
-Hm… Podobno jesteś Aniołem Czystej Krwi, ale… Jak to możliwe? - Spojrzała na Aiko, po czym na Archanioła Michała.
-Nie wiem. -odpowiedziała, natomiast Anioł i Kevin siedzieli cicho.
-Archaniele…?- Spojrzała na niego pytająco. - Jak to możliwe, że ja jestem Wampirem, a ona Aniołem?
-Oczywiście. -odpowiedział oschle.
-Pytam, jak to możliwe…!- Ellie ‘trochę’ podniosła głos.
Anioł westchnął.
-Po pierwsze, nie krzycz. Po drugie, możliwe, że Wasz ojciec był Wampiro-Demonem, a matka Aniołem, lub odwrotnie. Nie wiem.
-Hm… Chyba wiem kto powinien znać prawdę. - Ellie ruszyła w kierunku drzwi.
-A panienka dokąd to? -zapytał Anioł.
-Do wuja… -Wyszła z pomieszczenia i ruszyła ku schodom.
Archananioł pojawił się przed Ellie.
-Zostajesz z nami. - rzekł.
-Nie. Muszę się dowiedzieć jak to się stało..- Obeszła Michała i zeszła po schodach.
Anioł zignorował poczynania Ellie i ruszył za nią.
Dziewczyna wyszła z zamku i czując zapach Michała, odwróciła się do niego i zniknęła.
Michał powrócił do sypialni Aiko i zapytał Kevina:
-Czy Pan Claver wie o pochodzeniu dziewczyn?
-Wie. To on kazał mi i Sebastianowi je chronić. - Odpowiedział.
-Opowiedz mi, skąd wiedziałeś, że Aiko jest Aniołem?
- Nie wiedziałem, Pan Claver nam powiedział która czym jest.
- Rozumiem, więc Ty, Urielu, i Sebastian nie lubicie się, tak?
-Można tak powiedzieć - Odpowiedział.
-Chroń ją dobrze.. -po chwili znikł…

W TYM SAMYM CZASIE

Ellie dotarła do pałacyku wuja i pojawiła się przed Claver’em.
-Masz mi cos do powiedzenia? - Skrzyżowała ręce na piersi.
-O co Ci chodzi, kochanie? Jak Ty tu weszłaś? - zapytał zdziwiony.
-Ja tu zadaje pytania. Jak długo chciałeś to przed nami ukrywać?! - Zacisnęła pięści, a przy jej lewym oku pojawił się czerwony płomień.
-Co Ty robisz? Czym jesteś?!
-Nie zadawaj głupich pytań! Doskonale wiesz czym jestem! - Ellie jeszcze bardziej się rozzłościła, a jej pięści zaczęły się palić żywym ogniem.
Claver zaczął się wycofywać.
Dziewczyna pojawiła się za nim.
-Mów! Jak długo chciałeś to ukrywać! To czym jesteśmy!
-Ja o niczym nie wiem!
-Nie kłam!! - Rzuciła w niego kulą ognia.
-Nie kłamię! Panienko! - próbował ominąć kulę, lecz wpadł na krzesło..
Ellie podeszła do niego i złapała go za ubranie palącą się dłonią.
-Kłamanie nie działa na twoją korzyść. - Płomień przy jej oku stał się jeszcze większy.
-Dobrze. Powiem całą prawdę..
-Mam nadzieję, inaczej…- Uśmiechnęła się ukazując kły, puściła go i kawałek odeszła.
-Wasza matka była Boginią/Aniołem, a ojciec Demonem/Wampirem.
Ojciec zginął chroniąc Was, a matka dała się pojmać. Wtedy przybył Demon, aby Ciebie chronić oraz Anioł, by chronić Aiko.
-Kłamiesz…!
-Nie kłamię. Zaufaj mi..
-Nie ufa się nikomu! Skąd mam wiedzieć czy mówisz prawdę?! Równie dobrze mogłeś to wszystko wymyślić na poczekaniu! - Podeszła do niego i oblizała się. Płomień przy jej oku znikł,a oczy ponownie stały się czerwone jak krew.
-Pij ile chcesz. Zabij mnie! I tak nie dowiesz się całej prawdy! Taki ktoś jak TY na to nie zasługuje!
-Huh… To by było za proste… - Uśmiechnęła się złowrogo i zniknęła.
Odetchnął z ulgą, że nie musi mówić całej prawdy, lecz nagle..
Ellie pojawiła się za nim i złapała go za szyję, obróciła go i przygniotła do ściany.
-Najpierw powiesz mi całą prawdę.
-Nie powiem.
-Oj powiesz… - Ścisnęła mu mocniej szyję i prawie, że wgniotła go w ścianę.
-GADAJ!
-Nic Ci nie powiem!
-GADAJ!! - Wrzasnęła a płomienie ogarnęły jej całe ciało.
-Nie powiem. Odczep się.
-A więc tak pogrywasz… - Ellie rzuciła nim o ścianę.
Claver uderzył głową w ścianę, po czym zemdlał. Leżąc pod ścianą, zaczęła lecieć mu z głowy krew. Ellie gdy poczuła krew oszalała i rzuciła się na niego. Kłami wbiła się w szyję wuja i zaczęła pić jego krew.
W tym momencie za Ellie pojawił się Sebastian, a następnie Archanioł.
Ellie dalej piła krew Claver’a ignorując obecność lokaja i Michała.
Anioł wyciągnął rękę w stronę Wampirzyczy i zaklęciem odzielił Ellie od Claver’a, oraz ją obezwładnił. Dziewczyna popatrzyła na niego oszalałym wzrokiem.
Archanioł ignorując spojrzenie Ellie, uniósł ją pod sam wysoki sufit jadalni.
Dalej patrzyła na wuja z żądzą jego krwi.
Sebastian podszedł do Michała i złapał go za ramię.
-Daj już spokój.
-ŻADEN Demon nie będzie mi mówił co mam robić.
Sebastian odszedł o krok od Anioła.
Ellie przeniosła wzrok na lokaja.
Michał zabrał rękę i odwrócił się tyłem do spadającej z dużej wysokości Wampirzycy.
Dziewczyna spanikowała i z wielkim hukiem wgniatając się w podłogę spadła.
Anioł zignorował huk, po czym znikł.
Sebastian pojawił się przy Ellie i wziął ją na ręce.
-Ech… - Dziewczyna zregenerowała wszelkie obrażenia i spojrzała na lokaja, po czym znikła i pojawiła się pod ścianą. Podpierała się o nią.

W REZYNDENCJI CARTER..

-Co się dzieje z Ellie? -zapytała Kevina Aiko.
-Jest ona w niebezpieczeństwie..

poniedziałek, 6 lipca 2015

ROZDZIAŁ I




Nieopodal Londynu, w lesie spowitym mgłą, znajduje się olśniewająca rezydencja. Należy ona do rodziny arystokratów - Carter. Każdy poranek jedynych potomkiń rodu rozpoczyna się tam od.. filiżanki herbaty.


-Panienko, Ellie, pora wstawać. - powiedział Sebastian,  tutejszy kamerdyner panny Ellie, odsłaniając okna. Dziewczyna przerzuciła się z boku na plecy i podniosła się jeszcze z zamkniętymi oczami, po chwili przetarła je i otworzyła.

-Dzień dobry.- Przeniosła wzrok na kamerdynera.

-Dziś na śniadanie podałem sałatkę z mięty, gotowany ryż. Mam podać do tego bułeczki scone czy francuskie? - Zapytał nalewając herbatę do filiżanki.

-Francuskie.- Rozejrzała się po pokoju, lecz po chwili znów przeniosła wzrok na Sebastiana.

  W tym samym czasie z łóżka wstała Aiko - bliźniacza siostra Ellie. Jej kamerdyner - Kevin - w mgnieniu oka pojawił się obok dziewczyny.

-Czy panienka dobrze się czuje? - zapytał Sebastian.

-Tak- W tym samym czasie Kevin odsłonił okna w pokoju Aiko.

-Wyspała się panienka?- Podszedł do stołu i zaczął rozkładać na nim śniadanie.

-Tak, tak. - wstała z łóżka, po czym wyciągnęła się. Następnie podeszła do swej garderoby i ubrała zieloną sukienkę z żółtą wstążką na piersi, do tego na włosy przyczepiła tego samego koloru kokardę i podeszła do stołu, aby zjeść śniadanie.


-Ma panienka na dziś zaplanowane odwiedziny u Pana Claver’a. - odrzekł Sebastian kilka minut później, gdy Ellie zjadła już śniadanie.

-Ech...O której godzinie?- Wstała od stołu i podeszła do garderoby. Wyciągnęła czarno-czerwoną suknię i założyła ją, po czym zebrała włosy w kitkę i związała ją czerwoną wstążką.
-Panienko, Ellie. - rzekł Sebastian - spotkanie jest o godzinie piętnastej. - mówiąc to sprzątał na stoliku po śniadaniu.
-Pani siostra, panienka Aiko, również tam będzie. - dodał po chwili.
-Ach...No dobrze. Jeszcze coś na dzisiaj jest zaplanowane? - Zapytała podchodząc do okna.Rozejrzała się po dziedzińcu i zauważyła dwie stojące pod rezydencją karoce.

- Nie Panienko, tylko spotkanie z Panem Claver’em- Odeszła od okna, złapała w rękę czarne rękawiczki do łokci, założyła je i ruszyła w stronę drzwi. Lokaj już tam stał. Natychmiast je otworzył i zaraz po wyjściu z pokoju Ellie zamknął je.
Natomiast Aiko odeszła od stolika, po zjedzonym śniadaniu i wyszła ze swojego pokoju, a Kevin wyszedł za nią. Dziewczyna zmierzała w stronę schodów przez kilka minut. Gdy doszła do swojego celu ustała na chwilę, ponieważ zobaczyła swą siostrę Ellie.

Ellie podeszła do swej siostry i przytuliła ją na przywitanie. Po chwili puściła i odsunęła się na krok.

-Witaj, Aiko, pięknie dziś wyglądasz. - Uśmiechnęła się i zmierzyła swoją siostrę wzrokiem.
Aiko spojrzała na dziewczynę.

-Ty również.. - powiedziała, natomiast Kevin spoglądał na Ellie nienawistnym wzrokiem.

Ellie spojrzała na lokaja Aiko i ruszyła po schodach na dół. Sebastian natychmiast poszedł za nią, a przechodząc obok Kevina wysłał mu złośliwy uśmiech ukazujący kły.
-Ych.. Chodźmy Kevinie.. - “rozkazała”, po czym ruszyła po schodach w dół i wyszła z rezydencji, a Kevin za nią. Przeszła przez bramę i wsiadła do karocy. Po chwili rozkazała woźnicy, aby ruszał.

Ellie już siedziała w karocy, a ona ruszyła zaraz za Aiko.***



Gdy tak jechały, po drodze mijały same drzewa. Dojechały dopiero po piętnastu minutach. Po zatrzymaniu się karoc przed bramą pałacyku wuja Claver’a dziewczęta wyszły z “pojazdów” podszedł do nich kamerdyner wuja Claver’a. Był to wysoki mężczyzna ubrany w czarny frak i przewieszoną przez ramię białą szmatką. Jego kasztanowe włosy były w całkowitym nieładzie. Gdy dziewczęta tak przyglądały mu się kilka chwil, on  prowadził ich  do drzwi wejściowych. Weszły do środka. Kamerdyner zaprowadził je do wielkiej jadalni. Stał tam długi na pół pokoju stół stojący na środku pomieszczenia. Na nim leżał biały obrus, stały na nim również złote świeczniki z zapalonymi świeczkami, miski z jabłkami i winogronami oraz zastawa. Na ścianach wisiały obrazy, oraz portrety.

-Pan Claver teraz jest na spotkaniu. Zaraz do Was przyjdzie, usiądźcie.. - Kamerdyner wyszedł z pokoju i zamknął za sobą drzwi.

Ellie i Aiko grzecznie usiadły na krzesłach i czekały na wuja. Panowała bardzo niezręczna cisza. Zniecierpliwiona Aiko zagadała więc do siostry.

-Jaki jest ten Twój lokaj..? -zapytała.

-Hmm… W jakim sensie pytasz?- Ellie wstała z krzesła i podeszła do ściany na której wisiały obrazy, oraz portrety.

-Chodzi mi bardziej o charakter.. - Sebastian słysząc to spojrzał na Aiko, a potem na Ellie wyczekując odpowiedzi.

-Noo…  Jest oddany i obowiązkowy. Jest na każde zawołanie.Jest też opiekuńczy. Irytuje się gdy dzieje się coś z opóźnieniem. Jest też kocim maniakiem… - Szła wolno przy ścianie oglądając dokładnie każdy portret. Sebastian ucieszył się na odpowiedź Ellie, lecz delikatnie się oburzył gdy powiedziała, że jest kocim maniakiem.

-Hmm.. Ciekawe. Mój natomiast jest poważny, opiekuńczy, wykonuje wszystkie obowiązki, troszczy się. Hmm.. Nie wiem co jeszcze. Jest na pewno dobrym kamerdynerem. - rzekła. Akurat, gdy Aiko skończyła mówić, do jadalni wszedł, a nawet wpadł wuj Clever.

-Witaj wuju! - powiedziały siostry w tym samym czasie. Ellie wróciła na swoje miejsce.-A więc o czym chciał wuj z nami porozmawiać? - Zarzuciła nogę na nogę.

-Ach.. Moje kochane.. Ostatnio prosiłyście mnie o zbadanie statystyk Waszej firmy.. - Clever podrapał się po głowie - Nie wiem jak to Wam powiedzieć.. Ale, statystyki waszej firmy wzrosły o 59%! - Uśmiechnął się do dziewczyn. Dziewczyny odetchnęły z ulgą.

-Hahaha, widzę, że się wystraszyłyście.- stanął prosto i przestał się uśmiechać.

-Może coś zjecie? - Podszedł do stołu i usiadł naprzeciwko Aiko i Ellie.

-Ja podziękuję. - odparła Aiko - przyjechałam tu tylko w sprawach finansowych, a nie rodzinnych. -dodała.

-No to szkoda. - westchnął wuj Clever - A Ty, Ellie? -zapytał.

-Ja również nie jestem głodna. -Uśmiechnęła się lekko do wuja i wstała z krzesła. -Na mnie już czas. Dziękuję, że sprawdził dla nas wuj te statystyki. -Skierowała się do drzwi, które po chwili otworzył Sebastian i wyszła z pomieszczenia, a lokaj za nią. Natomiast Aiko została jeszcze na chwilę.

-Wiesz, wuju.. -wstała z krzesła i podeszła do ściany w kolorze złota. -Nie dogaduję się z Ellie.. Jest jakaś inna.. - mówiąc to szła wzdłuż jadalni.

-Co masz na myśli mówiąc inna?- wędrował za nią wzrokiem. Aiko odwróciła się w stronę mężczyzny.

-Sądzę, że Sebastian ją "zmienia". Chodzi mi oczywiście o charakter.. -rzekła.

-Hm… Szczerze mówiąc to zauważyłem, że teraz jest taka bardziej poważna i raczej małomówna, ale myślałem, że to taki wiek. - Błądził wzrokiem po pokoju udając spokojnego.
-Wuju, czy Ty coś wiesz? - zapytała nieco zniecierpliwiona chodząc w kółko i przyglądając się obrazom wiszącym na ścianach..

-Ależ skąd. Kochanie, gdybym coś wiedział to bym Ci powiedział.- Zatrzymał wzrok na portrecie matki bliźniaczek i wiszącego obok portretu ich ojca. Również spojrzała na portret matki. Była to jasnooka kobieta o srebnych włosach. Zawsze była pogodna i uśmiechnięta, aż do pewnego momentu.. Następnie zerknęła na portret ojca. Był to silny mężczyzna o czarnych włosach.. Sprawiał wrażenie zimnego, niedobrego ojca, lecz taki nie był..

-Ech… Aiko wszystkiego dowiecie się z czasem. - Wstał z krzesła i ruszył w kierunku drzwi.   Dziewczyna stała moment przed obrazami rodziców, lecz po chwili machnęła tylko ręką i poszła z Kevinem w stronę wyjścia. Gdy dotarła do bramy wsiadła do karocy i kazała woźnicy ruszać. W tym samym czasie Ellie już siedziała u siebie w pokoju razem z Sebastianem.

-Dobrze się panienka czuje? - Zapytał zasłaniając okna.

-Tak. - położyła się na łożu. Gdy Ellie tak leżała, do rezydencji dojechała karoca. Kevin klęknął przed dziewczyną i podał jej dłoń do pomocy. Aiko złapała za jego dłoń i wyszła z wozu. Gdy szła w stronę wejścia, Kevin zrywał jej ulubione kwiaty- białe róże. Gdy Aiko szła Ellie podniosła się i wyszła z pokoju. Błąkała się po korytarzu, aż stanęła przed oknem z widokiem na ogród w którym dominowały białe i czerwone róże. Aiko zatrzymała się przed drzwiami wejściowymi i zamarła. Drzwi były uchylone. Gdy dziewczyna otworzyła je, ujrzała schody we krwi. Gdy Aiko otworzyła drzwi, do Ellie dotarł zapach krwi. Natychmiast, bez zastanowienia rzuciła się w kierunku schodów. Dziewczyna zauważając siostrę szybko łokciami zakryła twarz by zderzenie mniej bolało. Gdy to zrobiła, nagle wokół niej pojawiła się "bariera ochronna". Ellie ominęła siostrę i odsunęła się trochę od niej znikając w mroku. Oparła się o ścianę i przyglądała się Aiko.
Natomiast dziewczyna stała zszokowana i nie wiedziała co ma zrobić. Obejrzała się do tyłu i w mroku wyszukała Ellie. Stojąc tak przez chwilkę, poszła po chwili po schodach na górę i skierowała się do pokoju. Przemierzając korytarz dotykała co chwilę ścian. W końcu, gdy dotarła do swojej "komnaty", obok niej pojawił się Kevin z bukietem białych róż. Wstawił je do wazonu.
-Będzie panienka jadła kolację? -zapytał.
-Nie, dziękuję. - odpowiedziała, po czym poszła przebrać się w żółtą suknie nocną. Po przebraniu się weszła do łóżka i nadal przestraszona zasnęła... Natomiast Kevin zgasił świecę i wyszedł z sypialni dziewczyny, aby porozmawiać z Sebastianem.
Sebastian był właśnie w kuchni i dawał swym dziesięciu kotom jeść, gdy w tym samym czasie Ellie pojawiła się w pokoju Aiko. Podeszła do niej powoli i usiadła obok niej na łóżku. Nachyliła się nad nią i zabrała z jej szyi włosy. Liznęła ją po szyi i już miała ją ugryźć, gdy nagle... nad ciałem śpiącej Aiko pojawiła się Pieczęć Ochraniająca z Nieba. Ellie odskoczyła od niej i usiadła pod ścianą, lecz po chwili znów rzuciła się w stronę szyi Aiko gdy już znikła Ochraniająca dziewczynę Pieczęć i wbiła się kłami w jej szyję, zaczęła pić krew dziewczyny. Kevin zatrzymał się wyczuwając w pokoju swojej pani coś niepokojącego, natychmiast się tam udał.


Po dojściu do sypialni, złapał za klamkę i uchylił drzwi. Po zobaczeniu tego co się tam wyprawia, wparował do pokoju mówiąc modlitwę przeciw Złym Duszom.
Sebastian od razu się tam pojawił i przechodząc obok Kevina powiedział mu tylko;
-Te twoje głupie modlitwy na nic się nie zdadzą. Jest za silna - Podszedł do Ellie i odciągnął ją od Aiko.
Kevin wziął dziewczynę na ręce i razem z nią wyskoczył przez okno. Aiko położył na trawie, a ręce ułożył w znak Krzyża. Wokoło Kamerdynera i jego pani pojawiły się niebieskie płomienie, po chwili oboje zniknęli.. Sebastian zabrał Ellie do pokoju i położył na łóżku. Dziewczyna od razu zasnęła a kamerdyner usiadł na krześle i pogrążył się w myślach pilnując swojej pani.


***
Gdy Sebastian pilnował Ellie, Aiko razem z Kevinem byli w Niebie. Kamerdyner wziął Aiko znów na ręce, po chwili pojawiło mu się jedno duże, białe skrzydło Anioła.
Szedł on tak z dziewczyną omijając innych Aniołów. Co chwile jakiś szeptał "Człowiek tutaj..?" lub "Przecież to człowiek!".
W końcu Anioł Żalu dotarł przed wrota Niebiańskiej Ekstazy, która albowiem ujawnia Anioła ukrytego w sercu człowieka.
Aiko została położona w Niebiańskim Kole, po czym Kevin wziął do ręki Miecz Sprawiedliwości i z chwilą wahania wbił go w jej serce..

Red Bow Tie